Archiwa 2019

Wielkanoc’2019

Radosnych Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny i wiarą w sens życia.
Pogody w sercu i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego Święconego w gronie najbliższych osób.

RITA STOREY – wspomnienie

Rita Storey przyjechała do Tarnogóry po raz pierwszy w kwietniu 2013 roku, było to dla nas wszystkich wielkie wydarzenie z uwagi na fakt, iż była to Jej pierwsza podróż do Polski i że była to swego rodzaju „pielgrzymka” – w poszukiwaniu śladów męża Toma i kolegów z Halifaxa JP 224 z 1944 roku…

Począwszy od stacji kolejowej w Przeworsku – gdzie nastąpiło powitanie – kolejno: Tarnogóra – spotkanie z świadkami tamtych lat Bronisławem Smołą i Bronisławem Sową, wzruszające chwile: przy szczątkach samolotu Halifax JP-224, pomniku gdzie spadł samolot w 1944 roku i bunkrze gdzie ukrywał się mąż z trójką kolegów pod opieką partyzantów, wyprawa za San do Huty Podgórnej…
Rozstanie i ponowny ostatni przyjazd do Tarnogóry w kwietniu 2014 roku. Jednakże, pamięć pozostała… Pomnik gdzie upadł samolot w 1944 roku zwyczajowo mieszkańcy nazwali: RITA, a gdy tworzyliśmy w 2017 roku trasę rowerową z Tarnogóry do Huty Podgórnej, to nazwa mogła być tylko jedna: RITA…
Nikt tego nie nakazał – to wyszło od ludzi tu żyjących i tak już zostanie…

Edward Kak

Dożynki w Tarnogórze – 1985!

Jakże inne, prawdziwe – na tych kilku fotografiach widzimy gospodarzy i gospodynie, którzy uczestniczą autentycznie w tym święcie: bo pola są uprawione, łąki skoszone i ludzie przyszli do kościoła się cieszyć z udanego roku.
Nie po to aby zrobić sobie ładne zdjęcie na tle wieńca dożynkowego, lecz z potrzeby bycia razem w tym dniu.
Z żalem trzeba zauważyć, że wiele postaci z tych fotografii odeszło z tego świata żywych, tym bardziej te fotografie stają się nam bliższe, bo dzięki nim na moment nasi bliscy z Tarnogóry i Koziarni wracają do nas……

156 lat po Powstaniu Styczniowym.

156 lata temu w lesie w okolicach  Tarnogóry na „Kobylich Górach”, powstał  powstańczy obóz szkoleniowy dla młodych ludzi pragnących walczyć w Powstaniu Styczniowym. Obóz był usytuowany  na obszarze zaboru austriackiego, przy granicy z zaborem rosyjskim (do granicy było wówczas niespełna 10 km) było to miejsce na uboczu, w lesie, wśród wzgórz – co gwarantowało pewną dyskrecję, przynajmniej na jakiś czas.

Spotkanie w rocznicę powstania.

Obóz ten był jednym z dwóch w tej okolicy – drugi był usytuowany w „Dolinach”  pod Rudnikiem.

Obóz na „Kobylich Górach” był  miejscem gdzie powstańcy przebywali na stałe, szkolili się, po pewnym czasie szli za San i podejmowali walkę z Rosjanami, a że była to walka nierówna to po kilku bitwach, potyczkach ci co przeżyli wracali, leczyli rany i znów wracali za San….

Czytaj więcej