Odszedł prawdziwy żołnierz

mrsmolaOdszedł prawdziwy żołnierz, który walczył o Polskę w oddziale specjalnym Batalionów Chłopskich, był prawdziwym człowiekiem, który o minionej wojnie opowiadał jako o koszmarze, gdzie człowiek nie był pewny następnego dnia, mówił o strachu i bohaterstwie – prawdziwie i …. niestety już Go nie usłyszymy… ale nie do końca, bo można jeszcze „kliknąć” na film na naszej stronie i jeszcze raz oglądnąć wspomnienia Bronisława Smoły „Cygana”- co będzie swego rodzaju podziękowaniem za to co zrobił dla Polski!
Po zakończeniu II Wojny światowej Bronisław Smoła jak wielu musiał opuścić rodzinne strony i tak „znalazł” drugą Tarnogórę na Mazurach, ale zawsze wracał do tej pierwszej która dla niego była najważniejsza. Dziękujemy Panie Bronisławie!


Edward Kak – Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry.

mrsmolaPartyzanci

Już się dopala ogień biwaków
a nad lasem unosi się mgła;
z partyzantów ni śladu, ni znaku,
tylko trąbka w oddali gdzieś gra.

Tam za lasem, gdzieś bardzo daleko,
jęk szrapneli unosi się wzwyż,
za urwiskiem tam kryje się rzeka,
a za rzeką mogiła i krzyż.

Pod tym krzyżem, pod drzewem cisowym
śpią żołnierskim ostatnim swym snem.
Walcząc o Polskę być warto żołnierzem,
by snem spocząć, podobnym jak ten.

Chciałbym ujrzeć, padając w ataku,
Polskę wolną i czystą jak łza.
Z partyzantów ni śladu, ni znaku,
tylko trąbka w oddali gdzieś gra.

Polski Naród dziś walczy o wolność,
okupanta usuwa z swych ziem;
my, Polacy, spoczniemy przy kresie,
wrogów naszych zetrzemy na proch.

Duch nas wiedzie hen, w górę, daleko,
do zwycięstwa śpieszymy, by znów
Polski Orzeł wzbił się wysoko,
Polski Naród był wolny i zdrów!


 Z głębokim żalem zawiadamiamy, że wczoraj 1.07.2014 r. na wieczną wartę odszedł Bronisław Smoła „Cygan”. Urodzony w Tarnogórze, członek ZMW RP „Wici” w pow. niżańskim, podczas okupacji łącznik, kolporter prasy BCh, zca dcy OS BCh. Pokój Jego duszy.

Piotr Zbój Kak

Bronisław Smoła – żołnierz niezłomny

W ramach cyklu – „postacie Tarnogóry”, chciałbym Wam dzisiaj przedstawić sylwetkę żołnierza Batalionów Chłopskich, który wydatnie przyczynił się w kwietniu 1944 roku, do uratowania 7 pilotów angielskich skaczących  z uszkodzonego samolotu nad Tarnogórą. Bronisław Smoła, bo o nim mowa, kierował się zawsze prostymi zasadami; honorem, przyzwoitością i odwagą. Nie zawsze jednak te trzy cechy idące razem, zjednywały mu przyjaciół. Musiał uciekać przed „nową” władzą, ukrywać się, wielokrotnie tłumaczyć z tego co podczas okupacji dla Polaka było oczywiste. Dzięki uprzejmości Telewizji Kablowej LokalTel z Nowej Sarzyny, możemy zobaczyć bezcenne materriały, w których nasz bohater opowiada o najburzliwszym okresie swojego życia – niemieckiej okupacji, i pierwszym okresie po wkroczeniu Armii Czerwonej.

Zapraszam na film:

[wposflv src=http://www.tarnogora.info.pl/filmy/bsmola.flv]

Postacie Tarnogóry

Rozpoczynamy cykl artykułów poświęconych ludziom związanym z Tarnogórą. Proszę przysyłajcie materiały (zdjęcia, filmy, opisy), będę je tutaj zamieszczał.

Człowiek swoim życiem i pracą zasługuje na pamięć, nie wszyscy muszą być na pierwszych stronach gazet, heroizm życia codziennego jest często daleko bardziej godny szacunku niż pstre wygłupy celebrytów.

Cykl artykułów zaczynam od przedstawienia postaci, którą dobrze znałem, człowiek ten był moim ojcem. Będzie to więc opowieść nie pozbawiona subiektywnej nuty, mam jednak nadzieję, że opis będzie rzetelny. Ostatnie klatki filmu z Jego udziałem, zatrzymały się na roku 1982. Akurat dzisiaj mija 32. rocznica Jego śmierci, więc jest to dobra okazja żeby o nim wspomnieć.


SP9-AAJ „Silent Key”

tata0013Władysław Kak urodził się w Tarnogórze 26. lipca 1943 roku, jako najstarszy syn Franciszka i Leontyny Kak (z d. Jakubowskiej). Imię odziedziczył po Naczelniku Polskich Sił Zbrojnych Władysławie Sikorskim, który zginął 22 dni wcześniej w katastrofie lotniczej na Gibraltarze. Pierwsze lata szkolne spędził w Tarnogórze, gdzie uczęszczał do szkoły powszechnej, jak sam wspominał, ówczesnym kierownikiem był niejaki Wróbel, któremu uczniowie płatali różne figle.

Po zakończeniu tego etapu edukacji rozpoczął naukę w szkole zawodowej w Nowej Sarzynie, do której codziennie dojeżdżał na rowerze, właśnie wtedy poważnie zachorował, a pozostałością po chorobie było trwałe uszkodzenie mięśnia sercowego. CZYTAJ DALEJ