Archiwa czerwiec 2015

Wspaniałe, tragiczne pokolenie.

IMG_9838Pokolenie Tarnogórzan końca XIX wieku – któremu młodość przypadła na I Wojnę Światową – było pokoleniem tragicznym ale i wspaniałym. Tragicznym bo życie codzienne i rodzinne przerywały wojny, konieczność odbudowy wsi od samych podstaw – ale Tarnogórze i Polsce  nie odmówili potu ani krwi. Dlatego 21 czerwca 2015 roku uroczyście odsłonięto „Plac Pamięci” gdzie w punkcie centralnym umieszczono kamień na którym wyryto nazwiska 53 poborowych z Tarnogóry uczestników I Wojny Światowej. Na tablicy przy wejściu umieszczono informację o bitwie toczonej w maju-czerwcu 1915 roku w Tarnogórze, wraz z fotografiami niektórych uczestników I Wojny Światowej z Tarnogóry – w większości są to zdjęcia z okresu wojny.
Odsłonięcia Placu Pamięci i pomnika dokonali: Senator RP Janina Sagatowska, Burmistrz Miasta i Gminy Nowa Sarzyna Jerzy Paul, Sołtys wsi Tarnogóra Jan Maczuga oraz Sekretarz Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry Franciszek Półćwiartek.

Inicjatywa pn.”Plac Pamięci” została zrealizowana w ramach „Funduszu Inicjatyw Obywatelskich ” – Akademia Aktywnych Obywateli – Podkarpackie Inicjatywy Lokalne.Nr wniosku 476/2015. Pomocy udzieliła także Rada Sołecka wsi Tarnogóra oraz Gmina Nowa Sarzyna w ramach funduszu sołeckiego.

Edward Kak

Zapraszamy do galerii zdjęć autorstwa Tadeusza Kaka, które powstały podczas uroczystości otwarcia Placu Pamięci w Tarnogórze. TUTAJ

Popioły wojny 1914-1915 cz.7

Z PAMIĘTNIKA RAJNERCZYKA 16 MAJA – 5 CZERWCA 1915r.

  1. Wojna pozycyjna nad Sanem 16 – 31 maja 1915r.

W ostatnim odcinku naszej serii chciałbym przedstawić historię najbliższą, dotyczącą Tarnogóry i okolicy, która rozegrała się po klęsce Rosjan w bitwie gorlickiej, na terenie gminy Nowa Sarzyna. Opowiada o niej w swoim pamiętniku, oficer Max Ritter von Hoen z tzw. pułku Rajnerczyków, biorący udział w walkach na terenie wsi Tarnogóra. Opowieść tą możemy przedstawić dzięki tłumaczeniu pana Andrzeja Gliwy.

1ww0004

Żołnierze austriaccy w lasach opodal Tarnogóry

16 maja – Podczas gdy Rajnerczycy przedpołudniem 16-tego pilnie wykańczali dekunki uderzyły około godz. 11 2 ciężkie granaty na płd. od kościoła, w dom dowództwa batalionu oraz w dom gdzie trzymano konie powozowe 10 kompanii i spowodowały pożar. Początkowo sądzono, że są to przypadkowe trafienia, które przytrafiły się najbardziej na przedzie pracującym kompaniom, lecz dalszy systematyczny ostrzał pokazał, że chodzi tu o systematyczne podpalenia. Wkrótce zapaliło się także w Porembie i Tarnogórze, jak również stanął w płomieniach las koło leśniczówki, gdzie sztab brygady miał kwaterę. Leżące poza Tarnogórą rezerwy Obst. Zillnera – 15 komp. i Oddział Karabinów Maszynowych musiały się cofnąć na skraj lasu. Najgorzej było we Sarzynie, gdzie pokryte słomą domy na płn-wsch. od kościoła całkowicie uległy spaleniu. Baterie dział mogły tylko z pomocą rezerw 10 komp. zostać odstawione w bezpieczne miejsce, przy 11 komp. wybuchła panika, z powodu szalejącego na jej tyłach ognia, którą dopiero Kdt. Fritz Passelt ze swoim plutonem zażegnał. Sierżant Franz Sollner z 11 komp. biegł ponownie przez płonąca wioskę, aby przynieść najbardziej do przodu wysuniętym liniom rozkazy.

Płonąca Tarnogóra

Płonąca Tarnogóra

Pomni wcześniejszych doświadczeń w tym rusofilskim otoczeniu oraz tylko przez zdradę tłumaczonym ostrzałem punktów pobytu sił brygady usunięto wieczorem całkowitą ludność cywilną z obszaru walki w Łukowej przez 6 komp., która równocześnie obszar na wschód od Trzebośnicy po San przemierzała, ponieważ widziano tam rosyjskie patrole.

Czytaj więcej