Wszystkie wpisy wg Piotr Kak

mrsmolaPartyzanci

Już się dopala ogień biwaków
a nad lasem unosi się mgła;
z partyzantów ni śladu, ni znaku,
tylko trąbka w oddali gdzieś gra.

Tam za lasem, gdzieś bardzo daleko,
jęk szrapneli unosi się wzwyż,
za urwiskiem tam kryje się rzeka,
a za rzeką mogiła i krzyż.

Pod tym krzyżem, pod drzewem cisowym
śpią żołnierskim ostatnim swym snem.
Walcząc o Polskę być warto żołnierzem,
by snem spocząć, podobnym jak ten.

Chciałbym ujrzeć, padając w ataku,
Polskę wolną i czystą jak łza.
Z partyzantów ni śladu, ni znaku,
tylko trąbka w oddali gdzieś gra.

Polski Naród dziś walczy o wolność,
okupanta usuwa z swych ziem;
my, Polacy, spoczniemy przy kresie,
wrogów naszych zetrzemy na proch.

Duch nas wiedzie hen, w górę, daleko,
do zwycięstwa śpieszymy, by znów
Polski Orzeł wzbił się wysoko,
Polski Naród był wolny i zdrów!


 Z głębokim żalem zawiadamiamy, że wczoraj 1.07.2014 r. na wieczną wartę odszedł Bronisław Smoła „Cygan”. Urodzony w Tarnogórze, członek ZMW RP „Wici” w pow. niżańskim, podczas okupacji łącznik, kolporter prasy BCh, zca dcy OS BCh. Pokój Jego duszy.

Piotr Zbój Kak

Na ten dzień czekaliśmy…

DSC_0113Na ten dzień czekaliśmy  dwa lata……. kiedy 23 kwietnia 2012 odsłonięty został w obecności 15 – 20 osób skromny obelisk  w miejscu upadku Halifaxa JP 224, wtedy wydawało się , że jest to maksimum tego co można było zrobić, aby upamiętnić tych którzy ratowali członków załogi samolotu  jak i ratowanych – ludzi którzy lecieli z transportem broni dla żołnierzy Armii  Krajowej.

Cieszę się, że się bardzo myliłem:

– 23 kwietnia 2014 roku w uroczystościach uczestniczyła: rodzina pilota Thomasa Storeya – żona, Pani Rita Storey, córki: Pani Jenifer Elkin, Pani Pat Bowskill, Pani Susan Hayhurst Storey, Attache Obrony Ambasady Brytyjskiej płk. David Houghton, Attache Obrony Ambasady Kanady płk. Daniel Geleyn, Wice-Burmistrz Gminy Nowa Sarzyna Pani Danuta Pinderska, Honorowi Obywatele Miasta i Gminy Nowa Sarzyna: Pan Henryk Atemborski, Pan Wincenty Pażyra, młodzież szkolna ze Szkoły Podstawowej w Tarnogórze z Panią dyrektor Wiolettą Fimiarz i gronem nauczycielskim, strażacy OSP Tarnogóra z pocztem sztandarowym wraz  z Prezesem  Józefem Młynarskim, Sołtys wsi Tarnogóra Jan Gałdyś, przedstawiciele Muzeum Ziemi Leżajskiej, oraz mieszkańcy Tarnogóry, Koziarni, Nowej Sarzyny –  i  to nie 15-20 osób,  lecz o wiele  więcej  … co bardzo cieszy i świadczy o tym, że te dwa lata edukacji historycznej nie poszły  na marne. Nie można zapomnieć o orkiestrze wojskowej z Rzeszowa, której udział stanowił łącznik miedzy tym co wydarzyło się 70 lat temu  a teraźniejszością.

Czytaj więcej

Uroczystości 70-tej rocznicy uratowania pilotów angielskich

70_1

zdjęcie: Pat Bowskill

Wczoraj tj. 23.04.2014 r. z inspiracji Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry, pod pomnikiem upamiętniającym uratowanie angielskich lotników,  odbyły się oficjalne uroczystości z udziałem przedstawicieli władz Kanady i Wielkiej Brytanii, rodzin lotników oraz lokalnych władz samorządowych. Więcej szczegółów już wkrótce.

TUTAJ reportaż TVP Rzeszów z uroczystości.

Program obchodow 70-tej rocznicy uratowania angielskich lotników.

Tarnogóra, 23.04.2014 r.

Program uroczystości:

 Godz. 11:00 – Rozpoczęcie uroczystości pod obeliskiem upamiętniającym miejsce katastrofy samolotu, jego załogę oraz mieszkańców wsi zaangażowanych w pomoc lotnikom /obelisk znajduje się na przedłużeniu drogi od Remizy OSP – około 700 mb.-pod lasem/.

  • Powitanie gości przez Burmistrza Miasta i Gminy Nowa Sarzyna Jerzego Paula.
  • Rys historyczny prezesa Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry Edwarda Kaka.
  • Wystąpienia zaproszonych gości oraz rodzin członków załogi Halifaxa JP224.
  • Złożenie wieńców i kwiatów.

Godz. 12:15 – Zakończenie uroczystości pod pomnikiem, przejście (przejazd) uczestników do Szkoły Podstawowej w Tarnogórze.

  • Powitanie gości przez Dyrektor Szkoły Wiolettę Fimiarz.
  • Występy artystyczne w wykonaniu uczniów szkoły.
  • Historyczna prezentacja multimedialna.

Godz. 14:00 – Zakończenie obchodów.

Bronisław Smoła – żołnierz niezłomny

W ramach cyklu – „postacie Tarnogóry”, chciałbym Wam dzisiaj przedstawić sylwetkę żołnierza Batalionów Chłopskich, który wydatnie przyczynił się w kwietniu 1944 roku, do uratowania 7 pilotów angielskich skaczących  z uszkodzonego samolotu nad Tarnogórą. Bronisław Smoła, bo o nim mowa, kierował się zawsze prostymi zasadami; honorem, przyzwoitością i odwagą. Nie zawsze jednak te trzy cechy idące razem, zjednywały mu przyjaciół. Musiał uciekać przed „nową” władzą, ukrywać się, wielokrotnie tłumaczyć z tego co podczas okupacji dla Polaka było oczywiste. Dzięki uprzejmości Telewizji Kablowej LokalTel z Nowej Sarzyny, możemy zobaczyć bezcenne materriały, w których nasz bohater opowiada o najburzliwszym okresie swojego życia – niemieckiej okupacji, i pierwszym okresie po wkroczeniu Armii Czerwonej.

Zapraszam na film:

[wposflv src=http://www.tarnogora.info.pl/filmy/bsmola.flv]

8 marca 2014 roku rozpoczęło działalność Stowarzyszenie Przyjaciół Tarnogóry.

Miło mi oficjalnie poinformować, że 8 marca 2014 roku, podczas Walnego Zebrania Założycielskiego, podjęto uchwałę o powołaniu do życia Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry. Podczas tego zebrania, ukonstytuował się Zarząd Stowarzyszenia oraz wybrano Prezesa, którym został Edward Kak – serdecznie gratulujemy!

Uczestnicy przyjęli nazwę i w gorącej dyskusji zakreślili ramy działalności organizacji. Omawiano też plan pracy, na najbliższe miesiące. Mówiąc krótko, słowo stało się ciałem. Trzymamy kciuki nie tylko za członków nowoutworzonego stowarzyszenia ale również za tych wszystkich, którym nieobcy jest los i rozwój ziemi leżajskiej. Ksiądz prof. Józef Tischner mówił, że na początku to byli górale, tyle że udawali Greka, ja myślę, że tak na samiutkim początku to była Tarnogóra….

Zarząd Stowarzyszenia:

1. Edward Kak – prezes

2. Piotr Gałdyś – wiceprezes

3. Franciszek Półćwiartek – sekretarz

4. Barbara Kak – skarbnik

5. Jan Grab – członek zarządu

Wszystkich chętnych, którzy chcieliby wziąć udział w pracach stowarzyszenia, serdecznie zapraszamy – tel. 172419105.

Postacie Tarnogóry

Rozpoczynamy cykl artykułów poświęconych ludziom związanym z Tarnogórą. Proszę przysyłajcie materiały (zdjęcia, filmy, opisy), będę je tutaj zamieszczał.

Człowiek swoim życiem i pracą zasługuje na pamięć, nie wszyscy muszą być na pierwszych stronach gazet, heroizm życia codziennego jest często daleko bardziej godny szacunku niż pstre wygłupy celebrytów.

Cykl artykułów zaczynam od przedstawienia postaci, którą dobrze znałem, człowiek ten był moim ojcem. Będzie to więc opowieść nie pozbawiona subiektywnej nuty, mam jednak nadzieję, że opis będzie rzetelny. Ostatnie klatki filmu z Jego udziałem, zatrzymały się na roku 1982. Akurat dzisiaj mija 32. rocznica Jego śmierci, więc jest to dobra okazja żeby o nim wspomnieć.


SP9-AAJ „Silent Key”

tata0013Władysław Kak urodził się w Tarnogórze 26. lipca 1943 roku, jako najstarszy syn Franciszka i Leontyny Kak (z d. Jakubowskiej). Imię odziedziczył po Naczelniku Polskich Sił Zbrojnych Władysławie Sikorskim, który zginął 22 dni wcześniej w katastrofie lotniczej na Gibraltarze. Pierwsze lata szkolne spędził w Tarnogórze, gdzie uczęszczał do szkoły powszechnej, jak sam wspominał, ówczesnym kierownikiem był niejaki Wróbel, któremu uczniowie płatali różne figle.

Po zakończeniu tego etapu edukacji rozpoczął naukę w szkole zawodowej w Nowej Sarzynie, do której codziennie dojeżdżał na rowerze, właśnie wtedy poważnie zachorował, a pozostałością po chorobie było trwałe uszkodzenie mięśnia sercowego. CZYTAJ DALEJ

Historia pewnego samolotu…

W dniach 21- 25 kwietnia 2013 przebywała w Tarnogórze   rodzina dowódcy załogi  Halifaxa JP 224 – Thomasa Storeya: żona – Rita Storey, oraz córki: Pat Bowskill, Jeniffer Elkin,  Susan Hayhurst Storey, wizyta ta była kontynuacją tego co się zdarzyło 69 lat temu …. a mianowicie …

Ciężki bombowiec RAF’u HP Halifax

Na lotnisku Campo Cassale samolot Halifax JP 224 startuje w swój rejs do okupowanej Polski – jest niedziela 23 kwietnia 1944 roku, godzina 19:20. Załogę czeka przynajmniej dziesięciogodzinny lot z zaopatrzeniem dla partyzantów z Okręgu Lubelskiego Armii Krajowej – zrzut ma nastąpić na placówkę „Klacz” – 7 km od  Opola Lubelskiego. Dla załogi Halifaxa  JP 224  jest to lot jak jeden z wielu, latają z zaopatrzeniem dla partyzantów z całej Europy, bez przerwy ryzykują , nie wiedzą jednak, że lot ten będzie ostatni……. Załoga samolotu była doświadczona i zgrana, wojna trwała już kilka lat, ci młodzi ludzie wiele widzieli i doświadczyli, nie wiedzieli o jednym, że za kilka godzin czekają ich przeżycia które odcisną się piętnem na całe ich późniejsze życie!

Czytaj dalej…