Archiwum kategorii: Wydarzenia

Napisali o nas…

Na łamach tygodnika "Sztafeta" z dnia 14. listopada 2019 ukazał się artykuł pt. "Uczcili aspiranta Wojdyłę". Z treścią artykułu można zapoznać się, klikając poniżej.

Plac Pamięci – nie zapomnimy

fot. Janusz Motyka

Trzy lata temu 10 listopada 2016 roku spotkaliśmy się na Placu Pamięci, aby zasadzić pamiątkowego dęba i odsłonić tablicę poświęconą pamięci Michała Krawca , który urodził się w Tarnogórze, służył w Policji  i został zamordowany w 1940 roku przez Sowietów w Bykowni na Ukrainie. Nigdy nie sądziłem, że spotkamy się ponownie aby wydobyć z mroków zapomnienia innego rodaka , którego losy były prawie identyczne : tylko inne miejsce śmierci! Jan Wojdyła urodził się w Tarnogórze  09.10.1898 roku , wówczas nr d.101 w pow.niżańskim, był synem Wojciecha oraz Salomei z d.Hamot, miał siedmioro rodzeństwa:  Franciszka, Józefa, Karola, Agnieszkę, Zofię,Katarzynę,Paulinę.

Brał udział w I Wojnie Światowej, w policji slużył od 1922 roku, założył rodzinę, zamieszkał z żoną Antoniną z d.Jurczyk w Białobrzegach – obecnie dzielnica Krosna , miał dwoje dzieci: Stanisława i Zygmunta.

fot. Janusz Motyka

W 1939 roku starszy posterunkowy pełnił służbę w Dukli , zmobilizowany 30.08.1939 roku dostał się do niewoli sowieckiej i został wraz z innymi policjantami osadzony w Ostaszkowie. Był to specjalny obóz  o zaostrzonym rygorze –zlokalizowany 300 km na północny zachód od Moskwy.

11 Listopada – pamiętamy.

Pożegnanie

W imieniu Stowarzyszenia Przyjaciół Tarnogóry jak i mieszkańców wsi Tarnogóra chciałbym pożegnać  śp. Elę Kozub, która odeszła 2 listopada 2019 roku- w wieku 58 lat - do Domu Ojca.

Była jedną z nas: tu się urodziła, chodziła do szkoły podstawowej, a po zdobyciu wykształcenia, założyła rodzinę i  razem z mężem stworzyła  dla swojej rodziny - Dom.

Rodzina, dom  były najważniejsze dla Eli, ale znajdowała czas także dla wsi: przez długi czas aktywnie pracowała w Radzie Sołeckiej, gdzie jej rozsadek i pragmatyzm bardzo się przydawały przy budowaniu kompromisów i dobrych rozwiązań dla wsi.

Następnie działalność w Komisji Scaleniowej, której była nieformalną przewodniczącą, w trudnych latach, gdzie trzeba było bez końca godzić ludzi, gdzie każdy oczekiwał czegoś innego – ile ją to kosztowało zdrowia to tylko jej mąż i dzieci mogą powiedzieć.

Stowarzyszenie Przyjaciół Tarnogóry zawdzięcza jej sprawne przygotowanie i złożenie pierwszego wniosku o dopłaty z Agencji Rynku Rolnego, z tytułu dzierżawy gruntów z Gminy Nowa Sarzyna, oraz coś nie do przecenienia – uśmiech, który wszystkich nas urzekał i ujmował.

Spoczywaj w pokoju.

Edward Kak

Bieg Pamięci

Dzisiaj w Tarnogórze po południu biegaliśmy  w ramach „Spotkań Rodzinnych” , może nie wszyscy, ale w sumie 21 osób się zgłosiło do trzech konkurencji w przedziale wiekowym:

- do III klasy szkoły podstawowej,

- od IV- do VIII klasy szkoły podstawowej,

- od  VIII klasy szkoły podstawowej do 100 lat i więcej.

Pogoda była fajna, słonecznie, trochę wiało - ale dało się wytrzymać.

Porządek na trasie zapewnili strażacy z OSP Tarnogóra, jako pierwsi wystartowali najmłodsi na dystansie około 300m – jako pierwsza na mecie zameldowała się Milena Półćwiartek  /kl-II/, następnie Kinga Kopacz /kl- III/ , oraz Jan Zarzycki /kl-1/, na trasę 700 m wyruszył rocznik IV-VIII klasy , odcinek trudniejszy bo dłuższy - jako pierwszy na mecie pojawił się Kacper Kostyra /kl VII/,następnie Mateusz Siwiec /kl VII/, oraz Tadeusz Sztaba /kl-/. Ostatni odcinek liczył około 1000 m. Uczestnicy biegli drogą „wsiomną” w kierunku pastwiska „Błonie”, a następnie wracali „Zastodolną” pod pomnik – gdzie jako pierwsza pojawiła się Karolina Koczot, a po nieco dłuższej chwili Tadeusz Półćwiartek i Stanisław Koczot. Wszyscy otrzymali nagrody ufundowane przez Fundację Rozwoju Przemysłu w Warszawie, które wręczyli: Piotr Zawierucki, Franciszek Półćwiartek, Katarzyna Hammer, Dariusz Zarzycki.

Nagrody otrzymali także uczniowie szkoły podstawowej w Tarnogórze, uczestnicy:

- konkursu plastycznego;
  • I miejsce - Julia Kopacz,
  • II miejsce -Łukasz Półćwiartek, Alicja Kruk,
  • III miejsce - Oliwia Chowaniec, Aleksandra Maluga,
- konkursu wiedzy o walkach w wrześniu 1939 roku
  • I miejsce - Joanna Koczot,
  • II miejsce - Mateusz Siwiec,
  • III miejsce - Kacper Kostyra,
  • IV miejsce - Alina Sztaba.

Spotkanie rodzinne zostało zorganizowane i przeprowadzone dla przypomnienia o mieszkańcach Tarnogóry, którzy w wrześniu 1939 roku poszli na wojnę w obronie swojej Ojczyzny – Polski.

Zapraszamy

Jak wieś lotników ratowała…

W numerze 19 "Tygodnika Nadwiślańskiego" z 2019 roku, na stronie 16 ukazał się artykuł Piotra Niemca pt. "Jak wieś lotników ratowała". Zachęcamy do lektury tego tekstu, który opisuje po raz kolejny, losy naszych dzielnych lotników oraz ich tarnogórskich sprzymierzeńców.

Świeże spojrzenie na temat, nowa perspektywa, warto zajrzeć...

Dlaczego regularnie organizowane są spotkania się przy pomniku zwanym „Rita” ?

Jest środa 26 kwietnia 1944 roku, 150 metrów od pomnika,  za rowem  w kierunku przysiółka „Poręba”, leży lśniący w słońcu kadłub samolotu, obok rozrzucone są sterty  blach… od nocy z 23/24 kwietnia minęło raptem dwa dni, ale to był bardzo  trudny czas… dla naszych świadków i uczestników wydarzeń - w samym środku piekła okupacji niemieckiej, która trwa już ponad 4 lata...

Zaczęło się wszystko w niedzielę tuż przed północą:  23 kwietnia 1944 roku, nad Tarnogórą i okolicą z hukiem przeleciał samolot, który upadł za wsią - od tej pory zaczął się swoisty wyścig z czasem, aby uratować lotników - członków załogi samolotu a jednocześnie uratować wieś, mieszkańców - przed zemstą Niemców!

ZAPROSZENIE

RITA STOREY – wspomnienie

Rita Storey przyjechała do Tarnogóry po raz pierwszy w kwietniu 2013 roku, było to dla nas wszystkich wielkie wydarzenie z uwagi na fakt, iż była to Jej pierwsza podróż do Polski i że była to swego rodzaju „pielgrzymka” - w poszukiwaniu śladów męża Toma i kolegów z Halifaxa JP 224 z 1944 roku…

Począwszy od stacji kolejowej w Przeworsku - gdzie nastąpiło powitanie - kolejno: Tarnogóra – spotkanie z świadkami tamtych lat Bronisławem Smołą i Bronisławem Sową, wzruszające chwile: przy szczątkach samolotu Halifax JP-224, pomniku gdzie spadł samolot w 1944 roku i bunkrze gdzie ukrywał się mąż z trójką kolegów pod opieką partyzantów, wyprawa za San do Huty Podgórnej… Rozstanie i ponowny ostatni przyjazd do Tarnogóry w kwietniu 2014 roku. Jednakże, pamięć pozostała... Pomnik gdzie upadł samolot w 1944 roku zwyczajowo mieszkańcy nazwali: RITA, a gdy tworzyliśmy w 2017 roku trasę rowerową z Tarnogóry do Huty Podgórnej, to nazwa mogła być tylko jedna: RITA… Nikt tego nie nakazał - to wyszło od ludzi tu żyjących i tak już zostanie…

Edward Kak